Szukając informacji o Robin Hoodzie, łatwo natknąć się na niezliczone adaptacje tej wiecznie żywej legendy. Dziś jednak skupimy się na jednej, konkretnej interpretacji filmie "Robin Hood: Początek" z 2018 roku. Ten artykuł to kompleksowy przewodnik, który zabierze Was za kulisy tej produkcji, analizując jej fabułę, gwiazdorską obsadę, spektakularną porażkę kasową i chłodne przyjęcie przez krytyków. Zbadamy również, gdzie po latach można legalnie obejrzeć tę nietypową opowieść o banicie w polskim internecie.
"Robin Hood: Początek" analiza filmu z 2018 roku
- Film "Robin Hood: Początek" z 2018 roku to nowa interpretacja legendy w reżyserii Otto Bathursta.
- W rolach głównych wystąpili Taron Egerton, Jamie Foxx, Ben Mendelsohn, Eve Hewson i Jamie Dornan.
- Produkcja okazała się finansową klapą, zarabiając 86 milionów dolarów przy budżecie 100 milionów.
- Krytycy zarzucali filmowi chaotyczną akcję, anachronizmy i płytki scenariusz.
- Taron Egerton przyznał, że film "stracił swoją wizję" w trakcie produkcji.
- Film jest dostępny na platformach VOD, takich jak Player, CDA Premium i Amazon Video.

Nowe szaty banity: Czym "Robin Hood: Początek" chciał zaskoczyć widzów?
Otto Bathurst, reżyser "Robin Hooda: Początek", miał ambitny cel: zerwać z utartymi schematami i zaprezentować widzom genezę legendarnego banity w sposób świeży, dynamiczny i osadzony w bardziej współczesnych realiach. Zamiast tradycyjnych kostiumów i zamków, dostajemy historię, która czerpie garściami z estetyki filmów akcji i thrillerów politycznych. To podejście miało na celu przyciągnięcie młodszej widowni i pokazanie, że nawet tak znana postać jak Robin Hood może być opowiedziana na nowo, z naciskiem na brutalność i bezwzględność świata, w którym przyszło mu działać.
Fabuła filmu rozpoczyna się od powrotu Robina z Loxley (Taron Egerton) z brutalnych wypraw krzyżowych. Zamiast zastać spokojne życie, odkrywa, że jego ukochane Nottingham pogrążone jest w chaosie i korupcji, a rządy sprawuje bezwzględny Szeryf (Ben Mendelsohn). Ograbiony z majątku i tytułu, Robin musi na nowo odnaleźć się w rzeczywistości. Z pomocą przychodzi mu Mały John (Jamie Foxx), doświadczony weteran, który staje się jego mentorem w walce o sprawiedliwość. Razem, pod osłoną nocy, rozpoczynają partyzancką wojnę przeciwko uciskowi, starając się odzyskać to, co zostało im odebrane.

Gwiazdorska obsada, która miała być gwarancją sukcesu
Taron Egerton, znany wcześniej z serii "Kingsman", podjął się wyzwania wcielenia się w postać Robina z Loxley. Choć jego charyzma i umiejętności aktorskie są niezaprzeczalne, w kontekście "Robin Hooda: Początek" jego występ spotkał się z mieszanymi reakcjami. Wielu widzów i krytyków uważało, że nawet tak utalentowany aktor nie był w stanie uratować filmu przed jego fundamentalnymi wadami, a jego kreacja, choć energetyczna, nie zawsze trafiała w sedno postaci.
Nie można zapomnieć o Jamim Foxxie, który wcielił się w rolę Małego Johna, mentora i towarzysza broni Robina. Jego postać wnosi do filmu doświadczenie i pewien rodzaj cynicznej mądrości, która kontrastuje z młodzieńczym zapałem głównego bohatera. Z kolei Ben Mendelsohn jako Szeryf z Nottingham stworzył postać budzącą autentyczny niepokój. Jego Szeryf to nie tylko zły człowiek, ale także inteligentny i bezwzględny strateg, który stanowi godnego przeciwnika dla Robina.
Ważną rolę w filmie odgrywa również Eve Hewson jako Lady Marion, która w tej wersji jest bardziej zaangażowana w polityczne intrygi i sama stanowi siłę napędową pewnych wydarzeń. Jamie Dornan wcielił się w postać Willa Szkarłatnego, który tworzy z Robinem i Marion swoisty trójkąt miłosny, dodając historii kolejną warstwę dramatyczną. Warto też wspomnieć, że jednym z producentów wykonawczych tego projektu był Leonardo DiCaprio, co tylko podkreślało skalę ambicji stojących za tą produkcją.
Finansowa katastrofa i cios od krytyków: Analiza porażki filmu z 2018 roku
Budżet filmu "Robin Hood: Początek" wyniósł imponujące 100 milionów dolarów. Niestety, inwestycja ta okazała się kompletnie nieopłacalna. Globalne przychody ze sprzedaży biletów ledwo przekroczyły 86 milionów dolarów, co oznaczało dotkliwą stratę dla producentów i jednoznacznie kwalifikowało film jako komercyjną klapę. Ta kwota nie pokryła nawet kosztów produkcji, nie mówiąc już o wydatkach na marketing.
Krytycy nie pozostawili na filmie suchej nitki. Główne zarzuty dotyczyły chaotycznej i nieczytelnej akcji, która momentami przypominała bardziej teledysk niż spójną sekwencję wydarzeń. Wielokrotnie podkreślano również anachroniczne elementy od współczesnych ubrań po pewne rozwiązania fabularne, które zupełnie nie pasowały do historycznego (lub quasi-historycznego) kontekstu. Scenariusz często określano jako pozbawiony głębi, z płytkimi dialogami i przewidywalną fabułą, która nie potrafiła zaangażować widza na dłużej.
Co więcej, sam odtwórca głównej roli, Taron Egerton, otwarcie przyznał, że film nie spełnił jego oczekiwań. W jednym z wywiadów stwierdził, że produkcja "straciła swoją wizję" w trakcie realizacji i nie była tym, na co pierwotnie się zgadzał. To gorzkie wyznanie tylko potwierdziło, że za kulisami działo się wiele rzeczy, które negatywnie wpłynęły na ostateczny kształt filmu.
"Straciliśmy naszą wizję. Film nie był tym, na co się pierwotnie zgodziłem, więc to frustrujące."
Czy warto poświęcić wieczór na "Początek"? Ocena filmu z perspektywy czasu
Mimo licznych wad i negatywnych recenzji, "Robin Hood: Początek" może znaleźć swoich widzów. Jeśli szukacie filmu z dynamiczną akcją, która momentami przypomina współczesne produkcje sensacyjne, a także cenicie sobie nowatorskie podejście do znanych historii, ta wersja legendy może Was zainteresować. Film stara się być czymś więcej niż tylko kolejną adaptacją, oferując bardziej surowe i brutalne spojrzenie na początki działalności Robina.
W porównaniu do innych ekranizacji legendy, "Robin Hood: Początek" plasuje się gdzieś pośrodku. Z jednej strony, jego ambicja odświeżenia formuły jest godna pochwały, z drugiej wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Wersje z Kevinem Costnerem czy w formie animacji Disneya mają swój urok i wierną grupę fanów, podczas gdy ta produkcja z 2018 roku pozostaje kontrowersyjnym eksperymentem, który podzielił widzów i krytyków, nie zdobywając trwałego miejsca w panteonie najlepszych adaptacji Robin Hooda.
Gdzie obejrzeć "Robin Hood: Początek"? Legalne źródła VOD w Polsce
- Player film dostępny w ramach subskrypcji.
- CDA Premium film dostępny w ramach subskrypcji.
- Amazon Video film dostępny do wypożyczenia lub kupna cyfrowego.
