Trzeci człowiek i powojenny Wiedeń: oblicza biedy, oblicza podłości

Miasto walca, psychoanalizy i cesarstwa, które wydawało się, że będzie trwać wiecznie, balów, secesyjnej sztuki i klasycznej muzyki. Kiedyś wabiące widzów kinem przypominającym pocztówki z dawnych dobrych lat – filmy o cesarzowej Sissi, tragicznych kochankach z pałacyku Mayerling czy genialnych artystach. Później stopniowo stało się miejscem zimnowojennej gry i szpiegowskich potyczek, ale również przestrzenią oskarżeń[…]

Brecht dla ubogich? Skąd się wzięła „Opera za trzy grosze” G.W. Pabsta

Ludziom w czasach kryzysu może brakować środków do życia, ale kulturze tematów nie brak. Nie brak ich również artystom o zacięciu parodystycznym lub moralizatorskim, a właśnie gdzieś między tymi dwoma biegunami można znaleźć miejsce dla Opery żebraczej i jej kilku bardziej współczesnych odsłon. Kryzys w czasie, kiedy angielski dramaturg John Gay ukończył The Beggar’s Opera,[…]

Amerykański neorealizm

Klasyczne Hollywood w szczytowym momencie było zdecydowanie jedną z najprężniej funkcjonujących kinematografii na świecie. To właśnie wtedy wykształcił się model, który po dziś po dzień staje się znakiem rozpoznawczym amerykańskiej fabryki snów – mianowicie jankesi tworzą najlepszą eskapistyczną filmową rozrywkę. Widzowie mogą przenieść się w świat fantazji, za pomocą musicali (Czarnoksiężnik z krainy Oz), horrorów[…]

Architektura grozy w Psychozie Alfreda Hitchcocka

Wystarczy przyjrzeć się bliżej dowolnym filmom z różnych okresów twórczości Alfreda Hitchcocka, by zauważyć, że scenografia i architektura pełnią w nich rolę równorzędną ze scenariuszem, odpowiednim aktorstwem i muzyką. Hitchcock, mistrz szczegółów i detali, przywiązywał nie tylko dużą wagę do lokalizacji swoich filmów – jak chociażby Szwajcaria w Człowieku, który za dużo wiedział (1934) czy[…]

Przemoc w kinie gangsterskim a kodeks Haysa

Od samego początku, począwszy od braci Lumiere i D.W Griffitha, filmowcy starali się pokazywać lub kreować rzeczywistość. Wraz z rozwojem techniki oraz świadomości zarówno widzów jak i twórców kina, zaczynano poruszać coraz poważniejsze tematy społeczne i polityczne. Reżyserzy w swoich filmach często starali się odpowiedzieć na nurtujące ich problemy lub zwyczajnie pokazywali w nich swoje[…]

Współczesny musical, czyli czy Hollywodzki taniec i śpiew ma jeszcze własną tożsamość?

Fred Astaire, Gene Kelly, Judy Garland, Debbie Reynolds – wielkie aktorskie nazwiska złotego okresu Hollywood można wymieniać w nieskończoność. Jednak wszystkich łączy coś więcej niż wiarygodne oddanie emocji na wielkim ekranie. Wymienione persony potrafiły również fantastycznie śpiewać. O ile wówczas Fabryka Snów korzystała z tych umiejętności wyjątkowo często, tak od współczesnych wymaga się tego rzadziej.[…]

Historie o Carmen. Z Hiszpanii przez Hollywood do RPA

„Mam na sobie wełnę, ale nie jestem owieczką”[1] – mówi o sobie jedna z ikonicznych femmes fatales ostatnich kilkunastu dekad. Operowe wcielenie Cyganki jest obecnie najlepiej znane, ale paryska premiera dzieła Georges’a Bizeta wcale nie była sukcesem… Wręcz odwrotnie – w 1873 roku operę niemalże wygwizdano. Nie najlepsze wykonawstwo było tylko jednym z powodów. Chodziło[…]

Dźwięki Hollywood. Jak brzmi amerykańska fabryka snów?

Wraz z postępem technologicznym muzyka stała się nieodłącznym elementem filmu. Jej znaczenie wpływa również na popularność hollywoodzkich produkcji. Na tyle duże, że mogła ona swobodnie oddzielić się od filmu i zacząć funkcjonować osobno, będąc jednocześnie jego przedłużeniem poza salę kinową. Nie będę w tym tekście opisywał czy analizował historii rozwoju muzyki filmowej. Należy jedynie wspomnieć,[…]

Wyśnieni statyści

„Stój”, „Rozmawiajcie o czymś”, „Idź tak, jakby nic się nie działo”, „Siedźcie spokojnie i pijcie”, „Czytaj gazetę”, „Udawaj, że mówisz przez telefon”, a wreszcie „Zachowuj się normalnie, tak jakby kamery w ogóle tutaj nie było”. Te proste wskazówki od reżysera rzadko kiedy skierowane są w stronę gwiazd wielkiego ekranu – pierwszoplanowych lub drugoplanowych aktorów. Wykonywaniem[…]

Czy superbohaterowie śnią supersny ?

Nikt chyba nie wątpi w to, że superbohaterowie są jednak po tej właściwej stronie – czynią dobro, są ładni i dobrze zbudowani. Mają mocny kręgosłup moralny. A mimo to, przychodzą takie chwile, gdy świadomość nie pozwala im zasnąć. Świadomość, że kogoś skrzywdzili albo kogoś nie udało im się uratować. W zasadzie ten tekst nie musiałby[…]