TSAI MING-LIANG. NUDA JAKO MEDYTACJA

Artykuł z cyklu –SZUFLADKA „KINO AZJATYCKIE”- (zobacz poprzednie) Xiyou (2013, reż. Tsai Ming-Liang) Podobno punkt kulminacyjny, który decyduje o tym, czy nadal będziemy oglądać dany film, nastaje około 20 minuty. Jeśli do tego czasu nie zidentyfikujemy się z bohaterami i fabułą, odbiór może być utrudniony czy wręcz bolesny. Co jeśli akcja filmu okazuje się być[…]