Dobra polska groza

Demon (2015, reż. Marcin Wrona) Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać pogarda, a co najmniej politowanie, z jakim szokująco wielu polskich krytyków, a nawet filmowców (!) odnosi się do kina gatunkowego. Zupełnie jakby nakręcenie dobrego science-fiction czy horroru było najprostszą rzeczą na świecie i wykluczało skłanianie widza do namysłu. Wydawałoby się, że postmodernizm zdołał wyleczyć intelektualistów[…]

Kind of Magic [recenzja]

Kind of Magic   „Wiesz, że to trwa trzy godziny ?!” – okrzyk oburzenia jednego z widzów, oczekujących na seans Atlasu chmur, rozniósł się po sali kinowej na tyle donośnie, że zacząłem się poważnie zastanawiać czy projekcja głośnej produkcji rodzeństwa Wachowskich i Toma Tykwera akurat w piątkowy wieczór to dobry pomysł. Wystarczyło jednak, by film[…]

Czas jak kłębek włóczki [recenzja]

Czas jak kłębek włóczki   Obserwując współczesne kino można dojść do wniosku, że nie jest to najlepszy czas dla science-fiction. Chyba, że mówimy o wysokobudżetowych widowiskach naszpikowanych efektami specjalnymi, w których trudno stwierdzić co jest bardziej sztuczne: wybuchy, gra aktorska czy biust głównej bohaterki. Niby o to właśnie chodzi – o wyobrażenie katastrofy i radość[…]