Filmy przyrodnicze – popkulturowe spojrzenie na naturę, zwierzęta i człowieka

Filmy przyrodnicze to wielka część gałęzi filmów edukacyjnych, gdzie w przystępny sposób, najczęściej dla widzów telewizyjnych, przedstawiane są dzikie zakątki świata, zwierzęta, nie ludzkie istoty, które na żywo zobaczyć możemy w zoo, a na ekranie dane jest nam jednak ujrzeć je w ich naturalnym środowisku. Ta poznawcza cecha tego gatunku filmowego kryje jednak w sobie[…]

Status zwierząt w filmografii Niki Lindroth von Bahr

Dla Niki Lindroth von Bahr jej filmy to współczesne bajki. Odwołanie do tradycyjnej formy gatunku literackiego pozwala wydobyć więcej warstw znaczeniowych. Analogia nie jest przypadkowa, ponieważ pozycje z filmografii szwedzkiej reżyserki łączy obecność zwierzęcych postaci, które wcielają się w ludzkie role. Na studiach uczyła się tworzyć lalki, rekwizyty i elementy scenografii. Pochodzi z artystycznej rodziny, lecz[…]

Finch, Jeff i ich pies

Psy towarzyszą nam już od tysięcy lat. Razem przemierzaliśmy niezbadane krainy, razem polowaliśmy, razem zakładaliśmy pierwsze osady. Z psami żyliśmy od zawsze. W starożytności, czy w średniowieczu, podczas wojen czy pokoju. Razem upadaliśmy i podnosiliśmy się. Z racji ich krótkiego jak na ludzkie normy życia, towarzyszyliśmy im również w ich ostatniej drodze. Same psy również[…]

Trzeci człowiek i powojenny Wiedeń: oblicza biedy, oblicza podłości

Miasto walca, psychoanalizy i cesarstwa, które wydawało się, że będzie trwać wiecznie, balów, secesyjnej sztuki i klasycznej muzyki. Kiedyś wabiące widzów kinem przypominającym pocztówki z dawnych dobrych lat – filmy o cesarzowej Sissi, tragicznych kochankach z pałacyku Mayerling czy genialnych artystach. Później stopniowo stało się miejscem zimnowojennej gry i szpiegowskich potyczek, ale również przestrzenią oskarżeń[…]

Brecht dla ubogich? Skąd się wzięła „Opera za trzy grosze” G.W. Pabsta

Ludziom w czasach kryzysu może brakować środków do życia, ale kulturze tematów nie brak. Nie brak ich również artystom o zacięciu parodystycznym lub moralizatorskim, a właśnie gdzieś między tymi dwoma biegunami można znaleźć miejsce dla Opery żebraczej i jej kilku bardziej współczesnych odsłon. Kryzys w czasie, kiedy angielski dramaturg John Gay ukończył The Beggar’s Opera,[…]

Amerykański neorealizm

Klasyczne Hollywood w szczytowym momencie było zdecydowanie jedną z najprężniej funkcjonujących kinematografii na świecie. To właśnie wtedy wykształcił się model, który po dziś po dzień staje się znakiem rozpoznawczym amerykańskiej fabryki snów – mianowicie jankesi tworzą najlepszą eskapistyczną filmową rozrywkę. Widzowie mogą przenieść się w świat fantazji, za pomocą musicali (Czarnoksiężnik z krainy Oz), horrorów[…]

Architektura grozy w Psychozie Alfreda Hitchcocka

Wystarczy przyjrzeć się bliżej dowolnym filmom z różnych okresów twórczości Alfreda Hitchcocka, by zauważyć, że scenografia i architektura pełnią w nich rolę równorzędną ze scenariuszem, odpowiednim aktorstwem i muzyką. Hitchcock, mistrz szczegółów i detali, przywiązywał nie tylko dużą wagę do lokalizacji swoich filmów – jak chociażby Szwajcaria w Człowieku, który za dużo wiedział (1934) czy[…]

Przemoc w kinie gangsterskim a kodeks Haysa

Od samego początku, począwszy od braci Lumiere i D.W Griffitha, filmowcy starali się pokazywać lub kreować rzeczywistość. Wraz z rozwojem techniki oraz świadomości zarówno widzów jak i twórców kina, zaczynano poruszać coraz poważniejsze tematy społeczne i polityczne. Reżyserzy w swoich filmach często starali się odpowiedzieć na nurtujące ich problemy lub zwyczajnie pokazywali w nich swoje[…]

Współczesny musical, czyli czy Hollywodzki taniec i śpiew ma jeszcze własną tożsamość?

Fred Astaire, Gene Kelly, Judy Garland, Debbie Reynolds – wielkie aktorskie nazwiska złotego okresu Hollywood można wymieniać w nieskończoność. Jednak wszystkich łączy coś więcej niż wiarygodne oddanie emocji na wielkim ekranie. Wymienione persony potrafiły również fantastycznie śpiewać. O ile wówczas Fabryka Snów korzystała z tych umiejętności wyjątkowo często, tak od współczesnych wymaga się tego rzadziej.[…]

Historie o Carmen. Z Hiszpanii przez Hollywood do RPA

„Mam na sobie wełnę, ale nie jestem owieczką”[1] – mówi o sobie jedna z ikonicznych femmes fatales ostatnich kilkunastu dekad. Operowe wcielenie Cyganki jest obecnie najlepiej znane, ale paryska premiera dzieła Georges’a Bizeta wcale nie była sukcesem… Wręcz odwrotnie – w 1873 roku operę niemalże wygwizdano. Nie najlepsze wykonawstwo było tylko jednym z powodów. Chodziło[…]