Prywatne jest polityczne – przypadek Silverlake Life

Zdj.nagłówek

Mark Massi i Tom Joslin

Wczesne lata 90., Palm Springs w stanie Kalifornia, Stany Zjednoczone. Właściciel kurortu nakazuje jednemu z klientów, by zasłonił swoje ciało pokryte zmianami mięsaka Kaposiego, ponieważ widok ten wzbudza dyskomfort u pozostałych gości kąpieliska. W odpowiedzi Mark Massi, życiowy i zawodowy partner reżysera Toma Joslina, jeszcze bardziej je eksponuje, wyginając plecy w stronę słońca. Na pytanie: ,,Co robisz?”, odpowiada: „Jestem polityczny”.

Joslin zaczął kręcić kronikę filmową, kiedy u niego i u Massiego zdiagnozowano wirusa HIV. Sam tytuł projektu Silverlake Life: The View from Here (1993, reż. Tom Joslin, Peter Friedman) wysuwa na pierwszy plan dwa istotne elementy: miejsce akcji – Silver Lake (artystyczna dzielnica Los Angeles w stanie Kalifornia i jednocześnie bijące serce społeczności queer) – oraz konwencję – ,,widok stąd” (Tom i Mark pełnią rolę zarówno podmiotów, jak i przedmiotów filmu). Bohaterowie dokumentu zostali zepchnięci poza margines społeczny dwukrotnie. Najpierw za sprawą swej odmiennej orientacji seksualnej, później w wyniku zarażenia się HIV. Warto nadmienić, iż pierwsze doniesienia o wirusie – „dziwnym raku, na jakiego chorują homoseksualiści” – pojawiły się w prasie w 1981 roku, w okresie, gdy w wielu amerykańskich stanach stosunki seksualne między przedstawicielami tej samej płci były prawnie zakazane, a władzę dzierżyli republikanie, wspierani przez ultrakonserwatywne stowarzyszenia typu Moral Majority Crusade i Traditional Values Coalition. Sympatycy powyższych organizacji twierdzili, iż skłonności homoseksualne przejawia jedynie kilka procent społeczeństwa, należy zatem powrócić do traktowania tejże tożsamości seksualnej jako zaburzenia psychicznego (Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w 1973 roku usunęło homoseksualizm z rejestru chorób). W 1987 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano około 40 tys. zgonów i ponad 50 tys. nowych przypadków zachorowań na AIDS, których liczba w 1991 roku wzrosła (według danych Centers for Disease Control and Prevention) aż do miliona. Zespół nabytego niedoboru odporności stał się w 1995 roku najczęstszym powodem śmierci Amerykanów w wieku 25-44 lat. Dużą rolę odegrał w tym ograniczony dostęp do diagnostyki i terapii eksperymentalnych, a także próby leczenia wirusa azydotymidyną podawaną w toksycznych dawkach. Susan Sontag w swym eseju Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory z 1989 roku pisała, że stygmatyzacja nie wynika z samej choroby, lecz z mitów i uprzedzeń wokół niej narosłych: „(…) społeczeństwo musi mieć chorobę, która staje się tożsama ze złem oraz obciąża odpowiedzialnością swoje ofiary(…)”. Mark przez długi czas nie chciał nikogo informować, iż zaraził się śmiercionośnym wirusem, ponieważ ,,w umysłach ludzi AIDS to straszna rzecz, jeśli komuś powiesz, że masz AIDS, to zaczyna traktować cię w ten sposób”, nie jak osobę a jako chorobę.

Twórcy Silverlake Life zdecydowali się przekuć intymność w publiczną deklarację człowieczeństwa. ,,Jesteśmy homoseksualistami, jesteśmy partnerami życiowymi, jesteśmy seropozytywni, ale przede wszystkim jesteśmy ludźmi” – zdają się mówić Tom i Mark. Skrupulatna dokumentacja stopniowego pogarszania się stanu ich zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego, zawierająca daty i godziny, wizyty u lekarzy, terapeutów oraz w ośrodkach medycyny chińskiej i masażu leczniczego, rejestracja przyjmowanych leków i ich skutków ubocznych, wola walki przeplatana potrzebą ,,uporządkowania spraw”, nadzieja obrócona w życzenie rychłej śmierci, byleby nie musieć odczuwać już bólu, pragnienie nieprzeoczenia niczego zestawione z utratą pamięci – wszystko to obezwładnia widzów swym bezkompromisowym realizmem. Niektóre sceny przytłaczają, a ich naturalizm wzbudza nieprzyjemne odczucia. Mark nie przestaje nagrywać nawet w chwili śmierci Toma, zbliżając obiektyw do nagich zwłok mężczyzny, które w rzeczywistości przypominają szkielet. Widzowie za pomocą kamery mimowolnie zostają powołani na świadków, uczestniczą w oględzinach ciała, zgłębiając zaszłe w nim w wyniku choroby zmiany, poznają procedury odbioru zwłok przez zakład pogrzebowy, doświadczając oschłości jego pracowników. Proces pakowania ciała do plastikowej torby, przesypywanie prochów Toma do urny, a ostatecznie zmiatanie ich rozsypanych po podłodze resztek stanowi wstrząsający obraz upokorzenia, a właściwie dehumanizacji osób chorych na AIDS, nawet po ich śmierci.

zdj.2 (2)

Silverlake Life: The View from Here (reż. Tom Joslin, Peter Friedman, 1993)

Uczłowieczenie homoseksualizmu stanowi nie tylko główną oś produkcji, ale przede wszystkim jest spuścizną, której Joslin oddał się bez reszty. W pewnym momencie mężczyzna celowo unikał przyjmowania medykamentów, których skutki uboczne uniemożliwiały mu dalsze filmowanie. Gdy Tom opadł z sił, rolę reżysera przejął Mark, postać niezwykle tragiczna, współdoświadczająca choroby, przeżywająca śmierć ukochanego, a ostatecznie osamotniona w oczekiwaniu na własny kres. Po zgonie Joslina dokument przeszedł w ręce Friedmana, jego przyjaciela i byłego studenta, który wykorzystując dostępną ówcześnie najnowocześniejszą technologię cyfrową przekształcił nagrany przy użyciu niewielkiej kamery Super-VHS materiał w kompletny film. Kronika została uzupełniona o dodatkowe treści audiowizualne, w tym fragmenty Black Star: Autobiography of a Close Friend (1977), debiut Joslina o jego coming oucie.

,,Rozwijasz w sobie skrytość, uczysz się, aby nie mówić ludziom, ukrywasz i tuszujesz pewne rzeczy, to zaczyna zmieniać twoją osobowość. (…)W końcu wszystko okazuje się być kłamstwem. (…)Jestem zmęczony kłamaniem. Nie chcę dłużej kłamać. Dlatego robię ten film” – mówi Tom w filmowym autoportrecie. Dostrzeżenie związków homoseksualnych i uznanie ich za równe tym heteroseksualnym było marzeniem, które Joslin i Messi próbowali spełnić przez całe swoje życie – bezskutecznie. ,,Pamiętasz moment, kiedy pierwszy raz powiedziałem ci, że jestem homoseksualistą?” – pyta Tom swych rodziców, każdego z osobna. ,,Nie lubię nawet o tym myśleć. Uważam, że to obrzydliwe. (…)Nie powinieneś nawet robić tego filmu” – odpowiada ojciec. ,,To, że nie założysz własnej rodziny jest dla mnie wielkim rozczarowaniem” – dodaje matka. Jak zatem świat ma zaakceptować ,,odmienną” miłość, skoro nawet najbliżsi nie są w stanie tego uczynić? Tom i Mark spędzili razem niemal dwadzieścia dwa lata życia, niczym tradycyjne, heteroseksualne małżeństwo, pomimo iż nigdy nie udało się im zalegalizować ich związku. Seans Silverlake Life uderza widza ilością drobnych gestów oraz wielkich aktów miłości, od ,,rytualnego” pocałunku na dobranoc, przez śpiewanie sobie You are my Sunshine Johnnego Casha, po pielęgnowanie umierającej na AIDS ukochanej osoby. W jednej z końcowych scen, Massi czyta na głos jedyny list jaki kiedykolwiek otrzymał od ojca, a który był odpowiedzią na wiadomość o śmierci Joslina: ,,Myślę, że w tym liście mój ojciec uznaje, że Tom i ja byliśmy parą, rodziną, ponieważ kiedy o tym mówi nawiązuje do utraty swojej żony, mojej matki” – relacjonuje Mark. Nie wiemy, czy był to przebłysk rozsądku lub empatii, a może oznaka trwałych zmian zachodzących w umysłach heteroseksualnej większości.

zdj.4

Black Star: Autobiography of a Close Friend (reż. Tom Joslin, 1977)

Świat po śmierci Joslina, a później Massiego, nie uległ zmianie. W 1994 roku w życie weszła ustawa Don’t Ask, Don’t Tell, w myśl której biseksualni oraz homoseksualni rekruci i wojskowi mogli zostać wydaleni ze służby z powodu ujawnienia swej orientacji seksualnej, a także w wyniku utrzymywania/pozostawania w jakimkolwiek związku homoseksualnym. Dwa lata później prezydent USA, Bill Clinton, podpisał Defense of Marriage Act (DOMA), dokument zabraniający rządowi federalnemu uznawania małżeństw osób tej samej płci (np. w celach podatkowych). Warto zaznaczyć, iż udzielanie małżeństw należało do kompetencji władz stanowych, które to w zależności od swych przekonań mogły ustanowić odmienne w tej kwestii od władz federalnych prawo. Mimo to szereg stanów przegłosował własne DOMA. Kolejne lata przyniosły zabójstwa z nienawiści motywowane homofobią. W 1998 roku życie stracił Matthew Shepard, a rok później Gary Matson i Winfield Mowder.

Tom rozpoczął nagrywanie Silverlake Life od skierowania obiektywu kamery na siebie, mówiąc: ,,Przesłanie będzie wyraźne” i nie da się odmówić temu stwierdzeniu prawdy. Bycie homoseksualistą nie oznacza, że marzymy, kochamy czy cierpimy inaczej. Owa ,,odmienność” to ideologiczny frazes, za którym znajdują się ludzie, tacy sami jak inni.

PS Silverlake Life oraz Silverlake Life Epilogue (siedemnastominutowy zapis dalszych losów Marka Massiego) zostały legalnie udostępnione przez ich współtwórcę, Petera Friedmana, na jego kanale na YouTube.

Sabina Tkacz