Pożegnanie z kłamstwami

The Farewell 1

(Kłamstewko, reż. Lulu Wang)

O „Kłamstewku” Lulu Wang zrobiło się głośno w połowie tego roku, a to za sprawą znakomitych recenzji krytyków oraz zupełnie nieoczekiwanego sukcesu w box offisie. Film, który w pierwszym tygodniu wyświetlany był jedynie w 4 kinach, z każdym tygodniem podbijał kolejne amerykańskie ekrany, by ostatecznie trafić aż do 891 kin.

Za sukcesem filmu niewątpliwie stoi jego poruszająca i uniwersalna historia, która oparta jest na prawdziwych doświadczeniach reżyserki i scenarzystki, Lulu Wang, którymi podzieliła się po raz pierwszy publicznie w 2016 roku w ramach audycji radiowej „This American Life”. W „Kłamstewku” w rolę jej fikcyjnego alter ego – Billi, młodej Amerykanki chińskiego pochodzenia – wciela się znakomita raperka i aktorka, Akwafina, którą polscy widzowie mogą znać z drugoplanowej roli w zeszłorocznym hicie „Bajecznie bogaci Azjaci”.

Za motyw przewodni filmu możemy uznać białe kłamstwa oraz ich silny związek z kolektywną kulturą Chin. Jest to widoczne już w scenie otwierającej film, w której Billi rozmawia przez telefon ze swoją babcią, Nai Nai (w tej roli Shuzhen Zhou), mieszkającą w ChRL. Choć ta krótka wymiana zdań przepełniona jest miłością i troską płynącą z obu stron, to niemal każde wypowiadane zdanie zawiera w sobie nieprawdę. Billi, mimo problemów finansowych i towarzyskich, przekonuje babcię, że wiedzie w Nowym Jorku wspaniałe życie rodem z amerykańskiego filmu. Nai Nai natomiast informuje wnuczkę, że spędza miło czas ze swoją siostrą, gdy tak naprawdę oczekuje na badania w szpitalu. Te dwa sprzeczne na pierwszy rzut oka elementy – troska i kłamstwa – zupełnie niespodziewanie tworzą harmonijną, a tym samym smutną całość. Wizualnym dopełnieniem całej sytuacji staje się fototapeta z pięknym krajobrazem na jednej ze szpitalnych ścian, na tle której reżyserka umieściła babcię, kreując tym samym pseudo świat, w którym ona sama także się okłamuje.

Właśnie ta wizyta w szpitalu staje się punktem wyjścia dla całej historii przedstawionej w filmie. Badania wykazują, że Nai Nai chora jest na raka i zostały jej jedynie trzy miesiące życia. Zgodnie z chińskim zwyczajem – i z chińskim prawem – informacja o chorobie zostaje przekazana jedynie siostrze pacjentki, która po konsultacjach z innymi członkami rodziny, rozrzuconymi po całym świecie, od Japonii po USA, decyduje się ukryć informacje przed chorą. Przepełnieni żalem członkowie rodziny, chcąc spędzić wspólnie czas z krewną przed jej nieuniknioną śmiercią, decydują się na zorganizowanie wesela jednego z wnuków Nai Nai, stawiając tym samym kolektywne dobro rodziny nad jego własnymi planami na życie. Podobnego poświęcenia oczekują rodzice od głównej bohaterki. Podejrzewając, że wrażliwa osobowość córki może doprowadzić do wyjawienia tajemnicy, proszą ją o rezygnację z ostatniej okazji do spotkania z ukochaną babcią. Wychowana w USA Billi uznaje prośby rodziców za nieludzkie i korzystając z kolejnej karty kredytowej kupuje bilet do Chin. Powrót do rodzinnego kraju, który opuściła, mając trzy lata, okazuje się jednak ciągłym konfliktem między dwoma integralnymi elementami jej imigranckiej tożsamości. Przepełniona skrajnymi emocjami Billi musi toczyć ciągłą walkę z innymi członkami rodziny, którzy traktują ją jak potencjalnie zagrożenie. Ich obawy nie są jednak bezpodstawne, w bohaterce z każdą chwilą rośnie bowiem chęć wyjawienia prawdy babci, a tym samym pozbycia się poczucia winy.

The Farewell 2

(Kłamstewko, reż. Lulu Wang)

 

Wraz z rozwojem fabuły jesteśmy coraz bardziej skłonni, by wraz z Billi wydać w postkolonialnej manierze osąd moralny nad całym narodem chińskim. Reżyserka jednak bardzo sprawnie zaczyna odsłaniać przed widzami kotarę, za którą kryje się przeciwne spojrzenie na świat. Za sprawą kolejnych zasłuchanych rozmów Billi zaczyna rozumieć, że miłość i troska o bliskie osoby może przyjmować różne, czasem zupełnie skrajne formy. Kłamstwa zaczynają jawić się coraz bardziej jako wybawienie od trosk, a nie jej źródło Niosąc ból i żal na własnych ramionach, członkowie najbliższej rodziny chronią swoją matkę, siostrę, babcię przez niepotrzebnym cierpieniem w ostatnich tygodniach lub miesiącach życia. Lulu Wang ukazując szarości świata zmusza widzów (zarówno tych z zachodu, jak i wschodu) do zakwestionowania ich moralnych przekonań i rzeczy z pozoru oczywistych, a tym samym stara się zbudować nić porozumienia między przedstawicielami tak skrajnie odmiennych kultur, jak amerykańska i chińska.

Reżyserka przez cały film umiejętnie utrzymuje delikatny balans między tragedią i komedią, unikając fałszywych emocjonalnych tonów. Jest to również zasługa wspaniałej pracy aktorów, w szczególności Akwafiny i Shuzhen Zhou, których wspólne sceny doprowadzą niejednego widza do łez. „Kłamstewko” ukazuje wewnętrzne rozdarcie, jakiego doświadczają imigranci pierwszego i drugiego pokolenia, uwięzieni między z pozoru niemożliwymi do pogodzenia kulturami. Film stanowi również idealne narzędzie do budowania empatii wobec przedstawicieli innych kultur oraz wspaniały punkt wyjścia do rozważań nad własną moralnością i rolą jaką kłamstwa odgrywają w naszym codziennym życiu.

Paweł Kędziora