Zagraj to jeszcze raz…

la_ragazza_della_nebbia_toni_servillo2Dziewczyna we mgle (2017, reż. Donato Carrisi)

Kiedy agent Vogel pojawia się w górskim Avechot, wszystko staje na głowie. Odziany w gustownie skrojony garnitur, trzymający w dłoni notatnik, nijak nie pasuje do zaściankowego miasteczka, w którym się znalazł. Przyjechał tutaj rozwiązać sprawę zniknięcia młodej dziewczyny nie widzianej od pewnego mglistego wieczoru, gdy wybrała się do kościoła. W tamtym momencie ślad po niej zaginął. Rodzina pogrąża się w rozpaczy. Sąsiedzi zastanawiają się, co mogło się stać. Policja bezskutecznie próbuje znaleźć jakąkolwiek wskazówkę do dalszych poszukiwań, a żadne działania nie przynoszą oczekiwanych skutków.

Donato Carrisi, na podstawie swojej książki, tworzy dzieło docenione przez Włoską Akademię Filmową, która przyznała „Dziewczynie we mgle” statuetkę David Di Donatello za najlepszy debiut reżyserski. Wyruszamy w nim na poszukiwanie zaginionej Anny Lou. Na samym początku twórca konfrontuje nas z fantastycznym obrazem Avechot, który ilustruje prezentowana na ekranie bajkowa makieta miasta służąca jako mapa miejsca akcji. Nie jest to przedstawienie tak dosadne jak w przypadku „Dogville” von Triera, ale w podobny sposób działa na nasze postrzeganie przestrzeni filmu odbieranej przez nas jako sztucznie wykreowaną. W tym miejscu kończy się jednak baśniowość, a zaczyna smutna rzeczywistość. Reżyser prowadzi nas pomiędzy różnymi postaciami, przedstawiając je z mniej lub bardziej pochlebnej strony, przeplatając przy tym wątki i podejrzenia. Z powodu braku jakichkolwiek dowodów Vogel samodzielnie „tworzy winowajcę”. Wykorzystuje do tego medialną nagonkę oraz społeczne niepokoje, które przeradzają się w teatralną zabawę w kotka i myszkę.

To, co najciekawsze w tym dziele, zostało ukryte pod płaszczem pojedynczych motywów i wyodrębnionych z fabuły elementów. Reżyser nie omieszka wbić drobnych szpileczek prosto w nasze ego, bezkompromisowe dążenie do bogactwa oraz przekonanie o wyższości dzisiejszych czasów. Na szafot bierze przede wszystkim media, które odzierają bohaterów z prywatności i godności. Każdy aspekt ich życia jest analizowany i przedstawiany szerokiemu gronu odbiorców. Jak łatwo się domyślić, prezentowane informacje często mijają się z prawdą albo wyolbrzymiają niepotwierdzone oskarżenia, prowadząc przy tym do brutalnych konsekwencji. To z ich powodu sąsiedzi i przyjaciele, kierowani strachem, gotowi są zacząć społeczny lincz. W niebanalny sposób wykreowana jest również postać głównego bohatera. Vogel zilustrowany został za pomocą różnych odcieni szarości, a nie, jak to często bywa, w czarno–białych barwach. Z jednej strony chce wymierzyć sprawiedliwość, z drugiej – używa do tego niemoralnych środków. Tak bezwzględnie przedstawione aspekty manipulacji oraz ulegania psychologii tłumu są największym atutem filmu.

la_ragazza_della_nebbia_lucrezia_guidoneDziewczyna we mgle (2017, reż. Donato Carrisi)

Niestety podczas seansu odkrywamy, że mamy do czynienia nie tyle z inspiracją innymi utworami, co z bardzo nachalnym zapożyczeniem. Podczas oglądania „Dziewczyny we mgle” towarzyszy nam ciągłe wrażenie tzw. powtórki z rozrywki. Nasuwającym się na myśl pierwowzorem filmu jest „Dziewczyna z jeziora” kojarząca się nie tylko tytułem i aktorem pierwszoplanowym, ale również wykonaniem. W obu przypadkach kamera stawia widza z boku akcji. Krąży ona wokół bohaterów, nigdy zanadto się do nich nie zbliżając. Dystans, który pojawia się pomiędzy postaciami a odbiorcą, jest tutaj bardzo istotny. To z jego powodu widz nie potrafi całkowicie wsiąknąć w prezentowany klimat, a co za tym idzie, utożsamić się z którymkolwiek uczestnikiem historii. Kolejnym przykładem jest kultowe już „Twin Peaks”. Atmosfera małego, prowincjonalnego miasteczka, w którym wszyscy wszystko o sobie wiedzą w obu filmach towarzyszy nam na każdym kroku. Przedstawione postacie żyją w pewnego rodzaju bańce, która nie chce pęknąć. Zamykają się one w ramach konkretnych stereotypów i posłusznie spełniają wyznaczone im role.

Przypisanie tego dzieła do jednej z kategorii: dobry lub zły film, staje się niemożliwe. Ilość powtórzeń, skojarzeń i prostota fabuły niewątpliwie mogą zmęczyć widza, który będzie oczekiwał na ekranie czegoś nowatorskiego. Satysfakcję i pewien rodzaj spełnienia może przynieść ostatni etap rozwikłania zagadkowego zniknięcia szesnastolatki oraz zakończenie filmu. Jednakże do tego momentu interesujące zdają się być jedynie poruszane kwestie etyczne. Dotyczą one działania policji i mediów oraz linczu ze strony lokalnej społeczności, wzbudzając u widza autentyczne i gwałtowne reakcje. Każdy, kto uważał, że wybiera się na pełen napięcia włoski thriller będący godnym następcą „Czystej formalności”, srogo się rozczaruje. Zamiast tego obejrzy ładnego, zgrabnie poprowadzonego i momentami poruszającego ważne aktualnie tematy odgrzewanego kotleta.

Katarzyna Ryba

Dziewczyna we mgle (premiera: 20.04.2018)
Włochy, Niemcy, Francja, 188′
reż. Donato Carrasi, scen. Donato Carrasi, zdj. Federico Masiero, prod. Colorado Film Production, Medusa Film, IDM Südtirol – Alto Adige Film Fund, wyst. Toni Servillo, Alessio Boni, Lorenzo Richelmy, Galatea Ranzi, Jean Reno