Niewidzialne piętno

NAG+ü+ôWEKTylko raz żyjemy (1937, Fritz Lang)

Dobra praca i satysfakcjonujące zarobki? Nie ma mowy. Szczęśliwa rodzina, pies i ładny domek na przedmieściach? Nic z tych rzeczy. Własna łódka i urocza chatka nad brzegiem oceanu? Tylko dla nielicznych szczęśliwców. W świecie filmowych skazańców nie ma złudzeń – powrót do zwyczajnego, porządnie poukładanego życia po odsiadce zdaje się być niemal niemożliwy.

Tylko raz żyjemy, dramat Fritza Langa z 1937 roku, klasyk kina noir, opowiada historię trzykrotnie skazywanego złodzieja Eddiego Taylora, który właśnie został wypuszczony na wolność dzięki wstawiennictwu swego obrońcy z urzędu i kapelana więziennego. Były więzień żeni się z wierną Joan, czekającą kilka lat na jego wyjście, ale ich nowe życie nie jest łatwe. Odtrącony przez społeczeństwo, wyrzucony z pracy, Eddie zaczyna odnawiać stare znajomości ze swej przestępczej przeszłości. Kiedy na miejscu poważnej zbrodni śledczy odnajdują jego kapelusz, zostaje złapany, szybko osądzony i skazany na karę śmierci. Udaje mu się jednak zbiec, a ukochana Joan, która nie wierzy w jego winę, ucieka razem z nim.

1 (1)Tylko raz żyjemy (1937, Fritz Lang)

W swoim drugim amerykańskim filmie (uznawanym zresztą za jeden z najlepszych w jego tzw. okresie poniemieckim) Lang zastanawia się nie tylko nad naturą sprawiedliwości samej w sobie. Pochyla się także nad problemem jej znaczenia w społeczeństwie, poświęcając wiele uwagi zachowaniu żyjących zgodnie z literą prawa, ale jednocześnie bezdusznych, łatwo wydających jednoznaczne wyroki ludzi, których Eddie i Joan spotykają po wyjściu mężczyzny z więzienia. Właściciel hotelu i jego żona, pod wpływem historii wyczytanych w czasopiśmie typu „prawdziwe zbrodnie” eksmitują Joan i Eddiego z pokoju w środku nocy w czasie ich miesiąca miodowego. Właściciel firmy transportowej wyrzuca byłego więźnia z pracy, a potem dodatkowo upokarza, gdy ten błaga go o przyjęcie z powrotem, gdyż nie może znaleźć innego zajęcia, które pozwoliłoby mu zarobić na utrzymanie. Chciwi kasjerzy przywłaszczają sobie gotówkę ze sklepowej kasy, utrzymując, ze to zbiegły skazaniec i jego żona ich obrabowali. To cyniczne spojrzenie na społeczność powoduje skojarzenia z innymi filmami reżysera, przede wszystkim z linczującym motłochem z Furii (1936) i spanikowanym, łatwo rzucającym oskarżenia tłumem z M – Mordercy (1931). Oczywiście nie brak tych, którzy wierzą w uczciwość i wolę resocjalizacji byłego więźnia Tylko raz żyjemy, mowa tu choćby o publicznym obrońcy czy kapelanie więziennym, ale nawet oni i ich usilne próby nie są w stanie uchronić Eddiego przed ludzką nieufnością i łatwo przychodzącym potępieniem. Określenie „były skazaniec” ciąży nad mężczyzną i zamyka go w zaklętym kręgu, z którego zdaje się nie mieć ucieczki.

Na zawsze więzień

Z bardzo podobnymi problemami zmaga się główny bohater Virgil Bliss z 2001, surowego filmu kina niezależnego, wyreżyserowanego przez Joe Maggio. Virgil, niedawno zwolniony warunkowo złodziej, wychodził z więzienia i trafiał do niego znów tak często, że już nie umie policzyć. Jego charakter można określić jako skrzyżowanie starego dobrego południowca, macho i małego chłopca o słabo wypracowanych umiejętnościach społecznych. W konflikcie z prawem znajduje się w zasadzie odkąd pamięta. W końcu postanawia zmienić swoje życie na lepsze, walczy o powrót do normalności, mając nadzieję na znalezienie dobrej pracy, poznanie przyzwoitej kobiety i założenie własnej rodziny. Jednak lata spędzone poza nawiasem społeczeństwa i bardzo zła opinia nie sprzyjają realizacji planów, zwłaszcza gdy do sprawy dodatkowo wmieszają się znajomi z dawnych, gorszych czasów. Virgil musi pokonać ludzką niechęć i własne słabości, jeżeli chce naprawdę coś zmienić.

Historię zmagań byłego kryminalisty opowiada także Zwolnienie warunkowe, dramat z 1978 r. z Dustinem Hoffmanem w roli głównej. Film, zdecydowanie niedoceniony, umknął uwadze widzów mimo wciągającej historii i znakomitej obsady (oprócz wspomnianego Hoffmana udział wzięli też m. in. Harry Dean Stanton, Gary Busey czy Theresa Russel). Max Dembo, były złodziej, próbuje znaleźć uczciwą pracę, zakochać się i uniknąć powrotu do dawnego życia. Ale człowiek, który spędził większość dorosłości za kratami, ma w tym zakresie ograniczone możliwości, a wszystko to, co od każdego obywatela nie mającego żadnych zatargów z prawem wymaga wysiłku, byłemu więźniowi sprawia zdecydowanie jeszcze większy trud. Sadystyczny kurator, oficer Earl Frank, znęcający się nad swoim podopiecznym, podejrzliwy i pozbawiony całkowicie wiary w dobrą wolę zwolnionego warunkowo więźnia jest niemalże gwarantem niepowodzenia i ponownego upadku byłego przestępcy. Staje się jasne, że ani główny bohater, ani jego znajomi, którzy również wyszli z więzienia, nie mają szans na znalezienie uczciwego zajęcia. Okazuje się, że jako obywatele, upadli już za bardzo, by móc sprawdzić się w czym innym niż przestępstwa. I faktycznie, wreszcie Max odnajduje starych przyjaciół, którzy pomagają mu w powrocie do przestępczego procederu. Historia więźnia ze Zwolnienia warunkowego w gruncie rzeczy jest bardzo podobna do tych opisanych już powyżej. Tym, co odróżnia film od poprzednich, jest głębokie studium psychiki człowieka będącego na bakier z prawem. Poza społecznymi uwarunkowaniami, autorzy filmu skupiają wiele uwagi na tym, jak człowiek sam na siebie sprowadza spiralę upadku. Film daje też wiarygodny i bardzo autentyczny wgląd w podziemny świat przestępczości, mroczny i tragiczny. Wraz z głównym bohaterem powoli zagłębiamy się w ponurą rzeczywistość profesjonalnych złodziei z Los Angeles.2 (1)Zwolnienie warunkowe (1978, Ulu Grosbard, Dustin Hoffman)

Choć odrobinę łatwiej może przychodzić podejmowanie walki, gdy jest ktoś, dla kogo warto próbować. Eddie ma swoją ukochaną Joan, gotową na wszystko, by go uratować, a gdy szanse na ratunek są już niemal niemożliwe – dziewczyna dzielnie trwa u jego boku. W jednej z wzruszających scen Joan pije mleko z puszki przez dziurę po kuli – jednej z wielu wysłanych w kierunku pary zbiegów w czasie policyjnego pościgu za bohaterami Tylko raz żyjemy. Virgil poznaje uzależnioną od narkotyków prostytutkę Ruby, i choć jest to kobieta daleka od jego ideału, to jednak zakochuje się w niej i postanawia pomóc jej skończyć z nałogiem i odzyskać prawa do opieki nad czteroletnim synem. Co niezwykłe w charakterach tych dwojga wyrzutków, byłego złodzieja i prostytutki narkomanki, to fakt, że mimo wszystkich tych strasznych czynów, które popełnili i złych decyzji, które podjęli, trwają na drodze do upragnionej normalności i odrobiny szczęścia. Max Dembo również ma swoją lojalną Jenny, która czeka na niego gdy ten odsiaduje kolejny wyrok, a gdy sprawy znów zaczynają się komplikować – dołącza do jego ucieczki.

Gorzkie powroty

Co jednak, gdy po powrocie okazuje się, że ukochana osoba zdradziła i już nie ma pewności, czy powrót do domu i dawnego życia jest tym, czego się pragnie? Z takim problemem musi zmierzyć się Floreal, bohater Południa (1988) Fernando Solanasa. Po wyjściu z więzienia dowiaduje się, że żona nie oczekiwała wiernie na powrót męża. Jego sytuacja jest jednak jeszcze bardziej skomplikowana. Oprócz oczywistych trudności związanych z powrotem do uczciwego życia po pobycie w więzieniu, rozczarowania postawą bliskich, trzeba jeszcze zrozumieć co wydarzyło się i jak zmienił się świat w czasie nieobecności skazańca. Historia Floreala rozgrywa się bowiem na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku w Argentynie, czyli w czasie tzw. Brudnej Wojny, mającej na celu sterroryzowanie argentyńskiej opozycji. Skazaniec wychodzi na wolność tuż przed upadkiem junty wojskowej, która tę wojnę prowadziła i stopniowo dowiaduje się o dokonanym przewrocie politycznym, masowych aresztowaniach, setkach ludzi torturowanych i zamordowanych w czasie gdy on odsiadywał wyrok.

3 (1)Południe (1988, Fernando E. Solanas)

Powrót do normalności po pobycie za kratami, próby aklimatyzacji w świecie, który nierzadko nie jest już tym, jaki się zapamiętało i konieczność zwalczenia ludzkich oporów i uprzedzeń wobec byłego skazańca to niewiarygodnie trudne zadanie. Stwierdzenie „niemal niemożliwy” pozostawia jednak pewien margines szans, gdzie może jest miejsce na happy end. I tu koniecznie trzeba przywołać inny obraz Fritza Langa – zdecydowanie lżejszy i bardziej optymistyczny od Tylko raz żyjemy. Komedia Ty i ja, z 1938 roku, bo o niej mowa, to opowieść o losach kilkorga skazańców, w której jest miejsce i na postępowego, ufającego ludziom pracodawcę, i byłych więźniów, którym udaje się wkroczyć na właściwą ścieżkę i na zasadzie czysto matematycznej obliczyć sobie, że powrót do dawnego, nielegalnego życia po prostu się nie kalkuluje. Świat przedstawiony jest twardy i trudny, ale jednocześnie zapewniający przebaczenie i dający drugą szansę. Może faktycznie sytuacja byłych skazańców nie jest aż tak beznadziejna? Nie ma prostej odpowiedzi, ale jedno wydaje się być pewne: historia wykolejonego człowieka, mającego problem z powrotem do uczciwego życia i powracającym powoli do przestępczego półświatka, stanowi podstawę do zdecydowanie bardziej interesującego filmu.

Magdalena Czulak